Może na morze
Gdzie i jak pływać?
Poradnik 5/8

Gdzie i jak pływać?

Tymczasem życie jest jak rejs i cóż istotne dokąd gnasz,
lecz najważniejsze - w odpowiedniej być załodze!Andrzej Korycki
Turystyczne żeglowanie po Adriatyku

Pewnie nieraz oglądałeś filmy z regat albo z ekstremalnych wypraw morskich. Efektowne kadry, wielka fala, jacht położony na burtę. Z jednej strony robi wrażenie, z drugiej wielu ludzi stwierdza po czymś takim: „to nie dla mnie". A prawda jest taka, że między pływaniem turystycznym a wyczynami zaprawionych w bojach żeglarzy jest przepaść. Na rejsach turystycznych jest spokojnie. Nawet bardzo spokojnie.

Kiedy

Jeśli nie chcesz zniechęcić się do żagli już na starcie, nie pchaj się w ekstremalne sytuacje. Na naszej szerokości geograficznej najlepszy okres na pływanie turystyczne to czerwiec, lipiec, sierpień i wrzesień. Gdybyś celował w Karaiby, będzie to raczej grudzień, styczeń i luty. W tych miesiącach pogoda jest stabilna i pozwala spokojnie żeglować.

Poza tym okresem bywa różnie. W kwietniu w Chorwacji możesz trafić na naprawdę trudne warunki, a na Bałtyku o tej porze roku to już właściwie pewnik.

Czyli krótko: jeśli chcesz spokojnie i przyjemnie, wybieraj od czerwca do września.

Jaki akwen

Jacht wśród chorwackich wysp

Druga rzecz to sam akwen, a właściwie jego wielkość. Im większe morze, tym dłuższa fala, a im dłuższa fala, tym spokojniej się na niej pływa. Jacht wchodzi na nią łagodnie, zamiast podskakiwać.

Nasz Bałtyk jest jedyny w swoim rodzaju, ale jest morzem stosunkowo małym. Fala jest tu krótka i stroma, przez co komfort pływania jest wyraźnie mniejszy niż choćby na Morzu Śródziemnym. Do tego północna szerokość geograficzna oznacza chłodniej i dużo większą zmienność pogody.

Nie znaczy to, że Bałtyk trzeba skreślić. Jeśli z jakiegoś powodu wolisz zacząć bliżej domu, zrób to mądrze i nie wypływaj od razu na otwarte morze. Zalew Szczeciński jest do tego wręcz stworzony: woda w zasadzie osłonięta ze wszystkich stron, fala minimalna, a jednak przestrzeń, wiatr, porty i cała jachtowa atmosfera. To taki przedsmak morza w bezpiecznej wersji. Drugi dobry wybór to Zatoka Gdańska - Puck, Gdynia, Hel, Gdańsk. Jest już czuć morze, ale zatoka wciąż osłania od najgorszego, a do portu masz zawsze blisko.

Dopiero mając to za sobą, warto pomyśleć o wyjściu na otwarty Bałtyk. Kolejność ma znaczenie: łatwiej polubić żeglowanie, gdy pierwszy raz przebiegł spokojnie.

Trzecia sprawa to, czy akwen jest osłonięty. Im więcej wysp, wysepek i głębokich zatok, tym spokojniej. W środkowej Dalmacji, dzięki kolejnym pasmom wysp odgradzającym wybrzeże od otwartego morza, pływa się bardzo komfortowo, a gdy pogoda się psuje, zawsze jest gdzie uciec. W Grecji wygląda to inaczej: dystanse są dłuższe i trzeba wychodzić na otwarte morze. Podobnie w Czarnogórze czy we Włoszech.

Na początek stanowczo polecam Chorwację, a w niej odcinek od Zadaru po Split i dalej na południe. Spokojne morze, blisko do marin i zatoczek, a do tego przepiękne widoki.

Jak wygląda dzień na rejsie

Odradzam na pierwszy raz rejsy przeprowadzeniowe, czyli takie, na których przestawia się jacht z jednej bazy do drugiej, oraz wszystko, co wymaga wypłynięcia w morze na dobę albo dłużej. To zupełnie inny rodzaj pływania: wachty na zmianę, spanie po kilka godzin, brak postojów.

Typowy rejs turystyczny wygląda inaczej. Wypływasz wczesnym przedpołudniem, płyniesz cztery, pięć godzin i około 16-17 jesteś na miejscu noclegu. Po drodze robi się zwykle 2-3 postoje na kąpiel. Wieczór masz wolny: marina, miasteczko, kolacja, spacer.

Czym się pływa

Jacht turystyczny to w praktyce pływający kamper. Masz swoją sypialnię, kuchnię, łazienkę i salon. Cały dom, tyle że co wieczór z innym widokiem za oknem.

Jeśli tylko załoga dopisze, wakacji stacjonarnych nie będziesz już chciał oglądać.

Doceniasz? Postaw mi kawę za:

Pozostałe poradniki